Wśród zapachów Tajpej nagle pojawia się coś znajomego. Smak, który nie powinien być tutaj. A jednak jest.
W kuchni stoi Daniel. Nie jest Polakiem, a mówi po polsku tak, że trudno w to uwierzyć. Pochodzi z Filipin, mieszka na Tajwanie i gotuje polskie potrawy na uniwersyteckim jarmarku. Dlaczego właśnie taki wybór?